Similany
🏝️ Turkusowy Raj: Wyspy Similan w jeden dzień | Tajlandia, Snorkeling, Porady 2026
Dzień zaczął się wcześnie, bo już o 7:30 pod hotel podjechał klimatyzowany bus. Po dotarciu do mola Sarasin (około 1h) i dopełnieniu formalności, czekało na nas miłe zaskoczenie – lekkie śniadanie z kawą i tostami, które pozwoliło nabrać sił przed rejsem. Gdy tylko wsiedliśmy na szybką łódź (speedboat), wiedzieliśmy, że to będzie wyjątkowy dzień.
Naszym pierwszym przystankiem była Wyspa nr 9 (Koh Ba Ngu). Snorkeling w Christmas Point to absolutna magia – rafa koralowa jest tu niezwykle bogata, a kolorowe ryby pływają dosłownie na wyciągnięcie ręki. Kolejnym punktem programu była ikona archipelagu, czyli Wyspa nr 8 (Koh Similan). To tutaj znajduje się słynna skała Sailing Rock.
Ważna wskazówka: Jeśli planujecie wejście na punkt widokowy, koniecznie zabierzcie buty (nawet sandały sportowe). Ścieżka prowadzi przez wystające korzenie, a skały na górze są bardzo gorące i śliskie. Nie ma tam żadnych barier ochronnych, więc trzeba zachować dużą ostrożność!
Po piknikowym lunchu ruszyliśmy na Wyspę nr 7 (Koh Payu), gdzie woda była wyjątkowo spokojna, co pozwoliło nam na długie obserwowanie morskiego życia. Dzień zakończyliśmy relaksem na Wyspie nr 4 (Koh Miang). Plaża Lek Beach jest tam jak z pocztówki, a przy brzegu działają małe bary.
Pro-tip: Jeśli chcecie przejść na drugą stronę wyspy przez las, koniecznie użyjcie repelentu na komary – w dzikiej części wyspy potrafią być naprawdę uciążliwe. Princess bay po drugiej stronie jest nie mniej urokliwa.
Powrót do mola Sarasin urozmaicił nam lekki posiłek regeneracyjny, a około 19:00, zmęczeni ale zachwyceni, byliśmy już z powrotem w hotelu.