Belek Maritim Pine Beach Resort

Czas lotu: 3 godziny
Przesunięcie czasu: +1h
Waluta: najlepiej zabrać euro lub dolary, wymieniać można w lokalnych kantorach lub bankomatach na lirę turecką (TRY)
1 zł = 8.50 TRY
1 USD = 34.20 TRY
1 Euro = 37.50 TRY
Wiza: brak wymaganej wizy dla obywateli Polski w celach turystycznych do 90 dni
Język: turecki, w hotelach bez problemu angielski i niemiecki
Szczepienia: nie wymagane
Bezpieczeństwo: bardzo bezpieczny region turystyczny, przyjaźni mieszkańcy, wysoki standard obsługi
Data wyjazdu: 26.06-03.07.2019r.

Maritim Pine Beach Resort – Luksusowy wypoczynek w sercu Belek

Maritim Pine Beach Resort to wyjątkowy, pięciogwiazdkowy kompleks hotelowy zlokalizowany w jednym z najbardziej prestiżowych kurortów na Riwierze Tureckiej – Belek. Otoczony bujnym, zielonym lasem piniowym i gajami pomarańczowymi, hotel stanowi idealne połączenie luksusu, bliskości natury oraz nieskończonych możliwości aktywnego spędzania czasu. To doskonałe miejsce zarówno na rodzinne wakacje z dziećmi, jak i na wyjazd we dwoje.

Lokalizacja i otoczenie hotelu

Hotel jest położony bezpośrednio nad brzegiem Morza Śródziemnego, około 3 kilometry od centrum tętniącego życiem miasteczka Belek, słynącego z mistrzowskich pól golfowych. Dogodny dojazd z lotniska w Antalyi (około 33 kilometry) sprawia, że transfer jest krótki i komfortowy. Cały kompleks zajmuje ogromny obszar o powierzchni ponad 120 tysięcy metrów kwadratowych, na którym nowoczesna architektura harmonijnie współgra z naturalnym, gęstym lasem sosnowym, dającym upragniony cień w upalne dni.

Plaża i kompleks basenowy

Miłośnicy wodnych szaleństw i słonecznych kąpieli poczują się tutaj jak w raju. Hotel dysponuje szeroką, prywatną plażą piaszczysto-żwirową o długości około 100 metrów, wyróżnioną certyfikatem Błękitnej Flagi za czystość wody i bezpieczeństwo. Na gości czeka tu bezpłatny serwis plażowy, komfortowe leżaki, zadaszenia oraz molo.

Na terenie samego kompleksu znajduje się imponująca strefa basenowa:

  • Baseny zewnętrzne: Kilka dużych basenów o różnej głębokości, w tym baseny rekreacyjne otoczone tarasami słonecznymi.

  • Aquapark: Nowoczesny park wodny z licznymi zjeżdżalniami dla dzieci i dorosłych, gwarantujący dawkę adrenaliny i doskonałej zabawy.

  • Basen kryty: Elegancki, podgrzewany basen wewnętrzny, idealny na chłodniejsze dni lub chwilę wyciszenia.

Wyżywienie w formule Ultra All Inclusive

Gastronomia w Maritim Pine Beach Resort stoi na najwyższym poziomie. Bogata formuła Ultra All Inclusive działa przez całą dobę, oferując gościom niezapomnianą podróż kulinarną przez smaki Turcji oraz całego świata.

  • Restauracja główna: Serwuje niezwykle urozmaicone posiłki w formie bogatego bufetu, z wydzielonymi strefami tematycznymi oraz specjalnym menu dla dzieci.

  • Restauracje á la carte: Pozwalają na skosztowanie wykwintnych dań kuchni włoskiej, rybnej oraz tradycyjnej kuchni tureckiej w eleganckiej atmosferze.

  • Bary i przekąski: Rozmieszczone na terenie całego resortu (przy basenach, na plaży, w lobby) bary oferują szeroki wybór lokalnych oraz importowanych napojów alkoholowych i bezalkoholowych, a także pyszne przekąski, tradycyjne tureckie placki gözleme, lody i świeże owoce w ciągu dnia.

Atrakcje dla dzieci i dorosłych

Maritim Pine Beach Resort słynie ze swojego bezkompromisowego podejścia do rozrywki i animacji. Każdy, niezależnie od wieku, znajdzie tu coś dla siebie.

  • Dla najmłodszych (Pino Club): Profesjonalnie prowadzony miniklub z podziałem na grupy wiekowe. Dzieci mogą brać udział w grach zespołowych, warsztatach plastycznych, olimpiadach sportowych oraz wieczornym minidisco. Do dyspozycji jest także świetnie wyposażony plac zabaw oraz specjalny brodzik.

  • Dla aktywnych: Bogata oferta sportowa obejmuje korty tenisowe, profesjonalne boiska do siatkówki plażowej, centrum fitness, lekcje jogi, pilatesu, aerobiku wodnego oraz bogatą ofertę sportów wodnych na plaży.

  • Wieczorne show: Codziennie amfiteatr hotelowy tętni życiem dzięki widowiskowym pokazom akrobatycznym, występom tanecznym grup z całego świata, muzyce na żywo oraz tematycznym imprezom przy basenie i na plaży.

Relaks i regeneracja w strefie SPA

Dla osób szukających głębokiego odprężenia hotel przygotował profesjonalne centrum SPA i Wellness. Goście mogą bezpłatnie korzystać z tradycyjnej łaźni tureckiej (hammam), sauny suchej oraz parowej. Za dodatkową opłatą dostępna jest niezwykle bogata oferta masaży relaksacyjnych, pielęgnacyjnych zabiegów na twarz i ciało oraz terapii ajurwedyjskich, wykonywanych przez certyfikowanych terapeutów. To idealne miejsce na wyciszenie zmysłów po aktywnym dniu pełnym słońca.

Wycieczki i atrakcje

Turcja jest ogromnym krajem i podobnie jak w Egipcie, do ciekawych miejsc jest daleko. Jazda autokarem po kilka godzin w jedna stronę to dla nas strata czasu. Odłożyliśmy te miejsca na inny wyjazd i zainteresowaliśmy się lokalnymi atrakcjami.

Belek Maritim Pine Beach Resort – Nasze 8 dni pobytu

Dzień 1: Nocne lądowanie i pierwsze smaki Turcji

Późny przylot i nocne powitanie w Belek

Nasza podróż do Turcji rozpoczęła się od późnego lotu, co w połączeniu z przesunięciem czasu sprawiło, że do hotelu Maritim Pine Beach Resort dotarliśmy dopiero w środku nocy. Choć zmęczenie dawało się już we znaki, pierwsze chwile w hotelu szybko poprawiły nam humory. Ogromną zaletą tego pięciogwiazdkowego resortu okazała się całodobowa formuła Ultra All Inclusive. Nawet o tak późnej porze ( około 23.30 ) nie było najmniejszego problemu ze znalezieniem czegoś do jedzenia – szybka wizyta w hotelowej restauracji nocnej na pyszne hamburgery i zimne piwo przed snem była dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy po podróży.

Nocny spacer nad szumiące morze i pierwsze rozeznanie

Zanim udaliśmy się do pokoju na zasłużony odpoczynek, postanowiliśmy rozprostować nogi i zrobić krótką, nocną wycieczkę w stronę plaży. Spacer pustymi, pięknie oświetlonymi alejkami hotelowymi, pośród szumiących na wietrze sosen piniowych, miał niesamowity klimat. Dotarliśmy na sam brzeg Morza Śródziemnego, wsłuchując się w uderzające o brzeg fale i czując przyjemną, nocną bryzę. Po drodze rzuciliśmy okiem na monumentalną infrastrukturę uśpionego o tej porze kompleksu, co tylko zaostrzyło nasz apetyt na zwiedzanie w blasku słońca. Pełni ekscytacji wróciliśmy do pokoju, gotowi na rozpoczęcie prawdziwych wakacji już od następnego ranka.

Dzień 2: Pełny relaks, wodne szaleństwo i wieczorne show

Pierwszy dzień na basenach i rzeka wokół aquaparku

Nasz pierwszy pełny dzień w Turcji dedykowaliśmy na to, co w resortach najlepsze – totalny relaks nad wodą. Od samego rana testowaliśmy tutejszy kompleks basenowy, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Prawdziwym hitem, szczególnie dla dzieciaków, okazał się świetnie zaprojektowany aquapark. Oprócz zakręconych zjeżdżalni, genialną atrakcją była sztuczna, płynąca rzeka, która opływa cały teren parku wodnego. Leniwy spływ na dmuchanych kołach w pełnym słońcu pozwolił nam idealnie wczuć się w wakacyjny, beztroski klimat.

Aktywne popołudnie przy stołach do ping-ponga

Po kilku godzinach spędzonych w wodzie postanowiliśmy na chwilę zmienić otoczenie i postawić na odrobinę sportowej rywalizacji. Przenieśliśmy się w zacienioną strefę rekreacyjną, gdzie rozegraliśmy kilka zaciętych, rodzinnych meczów w tenisa stołowego. Taka forma aktywnego wypoczynku między kąpielami a zimnymi napojami doskonale urozmaiciła nam leniwe popołudnie. Jedynym drobnym minusem, który momentami dawał się we znaki, była dość duża i głośna obecność rosyjskojęzycznych turystów, ale ostatecznie nie pozwoliła nam ona popsuć świetnych humorów.

Wieczorne pokazy na najwyższym poziomie

Gdy dzień chylił się ku końcowi, po wieczornym spacerze nad morzem, a po obfitej kolacji Ultra All Inclusive przyszedł czas na wieczorną rozrywkę, wybraliśmy się do hotelowego amfiteatru. Maritim Pine Beach Resort słynie z profesjonalnego podejścia do animacji i musimy przyznać, że tutejsze pokazy to zupełnie inna liga. Przygotowane z ogromnym rozmachem widowisko – pełne profesjonalnej choreografii, niesamowitych akrobacji, efektów świetlnych i dynamicznej muzyki – dosłownie wgniotło nas w fotele. To było naprawdę rewelacyjne, widowiskowe zakończenie tego pełnego wrażeń dnia.

Dzień 3: Dziecięce królestwo wody, spacer brzegiem morza i taneczne show

Poranny powrót do wodnego raju

Trzeci dzień rozpoczął się dokładnie tak, jak życzyły sobie tego dzieci. Ich entuzjazm po wczorajszych szaleństwach w aquaparku był tak wielki, że od samego rana celem numer jeden były zjeżdżalnie i ulubiona płynąca rzeka. Nie było sensu walczyć z tą siłą – daliśmy się porwać tej dziecięcej radości i spędziliśmy kolejne fantastyczne godziny na wspólnych zjazdach, pluskaniu się i łapaniu sztucznych fal. Widok uśmiechniętych od ucha do ucha dzieciaków był najlepszym dowodem na to, że hotelowy park wodny to absolutny strzał w dziesiątkę.

Popołudniowy spacer plażą i wyjście na molo

Po intensywnych, pełnych emocji godzinach w aquaparku, przyszedł czas na odrobinę wyciszenia. Popołudniu wybraliśmy się na długi, spokojny spacer szeroką, hotelową plażą. Szum turkusowego Morza Śródziemnego, delikatny wiatr i ciepły piasek pod footami pozwoliły nam odpocząć od basenowego zgiełku. Ukoronowaniem tego spaceru było wejście na monumentalne, hotelowe molo wysunięte daleko w głąb morza. Spacerując po drewnianym pomoście, mogliśmy z zupełnie nowej perspektywy podziwiać imponującą linię brzegową Belek oraz majestatyczne lasy piniowe otaczające nasz resort. Chwila oddechu na samym końcu molo, przy uderzających o filary falach, genialnie dopełniła ten spokojny czas.

Spektakularne show taneczne na scenie amfiteatru

Wieczorem, po pysznej kolacji, ponownie skierowaliśmy swoje kroki w stronę hotelowego amfiteatru. Tym razem tematem przewodnim nocy było profesjonalne show taneczne. Artyści zaprezentowali niesamowity program pełen pasji, skomplikowanych układów choreograficznych i pięknych, barwnych strojów. Dynamiczne przejścia między różnymi stylami tańca z całego świata w połączeniu z genialną grą świateł trzymały nas w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że animacje w tym resorcie stoją na najwyższym, światowym poziomie.

Dzień 4: Degustacja hotelowych drinków, powrót do aquaparku i wieczorne show cyrkowe

Poranny spacer z przystankiem na orzeźwiające drinki

Czwarty dzień rozpoczęliśmy w wyjątkowo niespiesznym, wakacyjnym tempie. Zanim daliśmy się porwać wodnym szaleństwom, postanowiliśmy w pełni przetestować zalety bogatej formuły Ultra All Inclusive. Spacerując malowniczymi, zielonymi alejkami hotelowymi w stronę aquaparku, robiliśmy strategiczne przystanki przy barach, aby spróbować chłodzących, kolorowych drinków. Aromatyczne, owocowe koktajle oraz lokalne specjały przygotowane przez hotelowych barmanów były idealnym, orzeźwiającym wstępem do upalnego przedpołudnia i świetnie nastroiły nas na resztę dnia.

Kolejna runda wodnych szaleństw w aquaparku

Po przyjemnym, porannym rozruchu dotarliśmy do naszego głównego punktu programu, czyli hotelowego parku wodnego. Dzieci natychmiast ruszyły na ulubione zjeżdżalnie, a my chętnie dołączyliśmy do zabawy. Spędziliśmy kolejne godziny na beztroskim pluskaniu się, pływaniu pontonami po leniwej rzece i korzystaniu z pięknej, tureckiej pogody. Aquapark stał się już naszym stałym, sprawdzonym punktem dnia, który za każdym razem dostarcza tyle samo radości i upragnionego ochłodzenia.

Zapierające dech w piersiach show cyrkowe

Prawdziwą wisienką na torcie tego dnia był wieczorny program w hotelowym amfiteatrze. Tym razem hotel zafundował nam niesamowite widowisko cyrkowe. Na scenie zaprezentowali się profesjonalni akrobaci, gimnastycy i artyści, którzy pokazali zapierające dech w piersiach ewolucje na wysokościach, pokazy żonglerki oraz niesamowite popisy zręcznościowe. Całość była oprawiona dynamiczną muzyką i świetnymi efektami wizualnymi, które trzymały w napięciu zarówno nas, jak i zachwycone dzieciaki. To był kolejny wieczór, który udowodnił, że tutejsza rozrywka stoi na najwyższym poziomie.

Dzień 5: Wycieczka do Zielonego Kanionu i nad wodospad Manavgat

Śladami historii i rzymski akwedukt

Piątego dnia postanowiliśmy opuścić na chwilę teren naszego hotelu i wybrać się na dłuższą wycieczkę w głąb lądu, w okolice rzeki i miasta Manavgat. Pierwszym niezwykle ciekawym przystankiem na naszej trasie były ruiny starożytnego rzymskiego akweduktu. Te imponujące, kamienne łuki wznoszące się pośród zielonych pól do dziś robią ogromne wrażenie i przypominają o niesamowitej inżynierii sprzed wieków. Krótki postój na zdjęcia w tym historycznym miejscu był świetnym, spokojnym wstępem do dalszych punktów naszej wyprawy.

Monumentalna zapora Oymapınar i Zielony Kanion

Kolejnym punktem programu była potężna zapora wodna Oymapınar, która tworzy spektakularne sztuczne jezioro w Zielonym Kanionie. Widok z mostu widokowego dosłownie zaparł nam dech w piersiach. Turkusowa, wręcz nierealnie niebieska woda wijąca się w dole pomiędzy stromymi, porośniętymi lasem piniowym klifami oraz gigantyczna betonowa konstrukcja zapory w tle tworzyły niesamowity, majestatyczny krajobraz. Wspólne, rodzinne zdjęcie na tle tej panoramy to jedna z najpiękniejszych pamiątek z tego wyjazdu.

Rejs po Zielonym Jeziorze i tradycyjny obiad na wodzie

Z punktu widokowego zeszliśmy bezpośrednio nad brzeg jeziora, skąd wyruszyliśmy w rejs stylizowaną łodzią motorową. Pływanie po krystalicznie czystej, szmaragdowej wodzie w otoczeniu potężnych skał i dzikiej przyrody było niesamowitym przeżyciem. W trakcie wycieczki zatrzymaliśmy się w urokliwej restauracji zlokalizowanej na specjalnych, pływających platformach pokrytych niebieskimi materacami, tuż nad taflą wody. To właśnie tam zjedliśmy wyśmienity, tradycyjny obiad – świeżo grillowany pstrąg podany z frytkami i chrupiącą sałatką smakował w tych okolicznościach przyrody wprost wybornie.

Wizyta nad słynnym wodospadem Manavgat

W drodze powrotnej nie mogliśmy pominąć jednej z największych atrakcji tego regionu – słynnego wodospadu Manavgat. Choć wodospad nie jest bardzo wysoki, to szerokość rzeki i ogromna masa spienionej wody z impetem przelewająca się przez próg skalny robią kolosalne wrażenie. Spacerowaliśmy po specjalnie przygotowanych tarasach widokowych, z których mogliśmy z bliska podziwiać ten żywioł i poczuć na twarzach przyjemną, chłodną mgiełkę niesioną przez wiatr. To było niesamowicie orzeźwiające doświadczenie po upalnym dniu spędzonym w trasie.

Wieczorny powrót i relaks przy hotelowym basenie

Pełni wrażeń i niesamowitych widoków wróciliśmy późnym popołudniem do naszego resortu w Belek. Po intensywnym dniu pełnym zwiedzania, idealnym zwieńczeniem wieczoru był spokojny relaks przy hotelowym basenie. Gdy słońce zaczęło powoli chować się za horyzont, a niebo przybrało ciepłe, pastelowe barwy, usiedliśmy przy stolikach przy basenie, ciesząc się spokojem, pysznym jedzeniem i szumem wody. To był absolutnie wyjątkowy, zróżnicowany dzień, który pokazał nam zupełnie inne, zielone i dzikie oblicze Turcji. Po kolacji oczywiście wzięliśmy udział w wieczornym pokazie – tym razem komediowo z udziałem publiczności.

Dzień 6: Dzień pełen hotelowych uroków i ekstremalne show w kuli śmierci

Beztroski dzień na terenie resortu

Szósty dzień naszych wakacji postanowiliśmy spędzić w całości na terenie naszego hotelu, korzystając ze wszystkich udogodnień, jakie oferuje Maritim Pine Beach Resort. Po intensywnej wczorajszej wycieczce, z wielką przyjemnością wróciliśmy do spokojnego rytmu krążenia między basenami, aquaparkiem a plażą. Dzieciaki z radością szalały na zjeżdżalniach, a my delektowaliśmy się pysznym jedzeniem, chłodnymi napojami i piękną pogodą. Taki leniwy dzień w obrębie resortu pozwolił nam w pełni wypocząć i nacieszyć się luksusem formuły Ultra All Inclusive.

Ekstremalne show i motocykliści w kuli śmierci

Prawdziwe emocje i absolutny szczyt wakacyjnej rozrywki przyniósł nam jednak wieczór w amfiteatrze. Hotel zorganizował zapierające dech w piersiach show cyrkowo-akrobatyczne, którego głównym punktem był pokaz kaskaderski z udziałem motocyklistów. Na scenie pojawiła się potężna, metalowa kula, do wnętrza której po kolei wjeżdżali odważni jeźdźcy. Oglądanie z odległości zaledwie kilku metrów, jak rozpędzone motocykle krążą w zamkniętej przestrzeni, robiąc pętle nad swoimi głowami i mijając się o dosłowne centymetry, było niesamowitym przeżyciem. Ryk silników, zapach spalin i gigantyczna adrenalina trzymały całą naszą rodzinę w napięciu do ostatniej sekundy. To było zdecydowanie najbardziej spektakularne widowisko tego wyjazdu!

Dzień 7: Relaks przy basenie i kubańskie show Circuba

Całodniowy chillout przy hotelowym basenie

Przedostatni dzień naszego pobytu w Turcji upłynął pod znakiem pełnego, niezakłóconego niczym relaksu. Postanowiliśmy maksymalnie wykorzystać czas i spędzić go leniwie przy hotelowym basenie. Dzieciaki po raz kolejny oddały się szaleństwom w wodzie, a my cieszyliśmy się piękną, słoneczną pogodą, pysznymi przekąskami i chłodnymi napojami w ramach formuły Ultra All Inclusive. Taki spokojny, pełen odpoczynku dzień pozwolił nam zregenerować siły i w pełni nacieszyć się urokami luksusowego resortu w Belek.

Spektakularne kubańskie show Circuba

Wieczorem hotelowy amfiteatr zamienił się w tętniącą życiem, gorącą kubańską scenę. Mieliśmy okazję podziwiać profesjonalną grupę artystyczną Circuba w niesamowitym programie taneczno-akrobatycznym. Scena rozbłysła feerią barw, a z głośników popłynęły niezwykle dynamiczne, latynoskie rytmy. Tancerki w zachwycających, bogato zdobionych strojach z wielkimi pióropuszami zaprezentowały pełną energii salsę oraz inne tradycyjne tańce rodem z Kuby.

Występy były genialnie połączone z zapierającymi dech w piersiach ewolucjami akrobatycznymi na specjalnych masztach. Niesamowita gibkość artystów, perfekcyjna synchronizacja, radosna atmosfera i gorący latynoski klimat sprawiły, że publiczność bawiła się znakomicie. Było to niezwykle widowiskowe, pełne pasji i pozytywnej energii pożegnanie z wieczornymi atrakcjami tego rewelacyjnego resortu.

Dzień 8: Pożegnalny relaks przy basenie, zakupy i powrót do domu

Poranny chillout przy hotelowym basenie

Ostatni dzień naszej tureckiej przygody rozpoczęliśmy od spokojnego poranka na terenie resortu. Po spakowaniu walizek i zdaniu pokoju, przenieśliśmy się nad basen, aby złapać ostatnie chwile relaksu i nacieszyć się pięknym słońcem. Dzieciaki z radością wskoczyły do wody na pożegnalne pluskanie, a my odpoczywaliśmy na leżakach, sącząc chłodne napoje i podsumowując ten niezwykle udany, pełen wrażeń tydzień.

Popołudniowy spacer po mieście i zakupowe szaleństwo

Po obiedzie opuściliśmy hotel, aby przed samym wylotem zrobić krótki spacer po okolicy i kupić pamiątki. Wybraliśmy się do tętniącej życiem strefy handlowej, mijając urokliwe, nowoczesne wille oraz tradycyjne budowle z górującym w tle minaretem lokalnego meczetu. Naszym głównym celem okazało się imponujące centrum handlowe Antalium Premium Mall oraz otaczające je pasieki sklepów i lokalnych bazarów, takich jak Gün Market. Spacerując klimatycznymi uliczkami, zrobiliśmy zapasy tradycyjnych tureckich słodkości, herbaty oraz drobnych upominków dla bliskich. Była to bardzo przyjemna, spokojna faza dnia, pozwalająca poczuć klimat lokalnego życia poza hotelem.

Wieczorny powrót do Polski

Późnym popołudniem ruszyliśmy w kierunku lotniska w Antalyi. Po sprawnym przejściu odprawy bagażowej i paszportowej, zasiedliśmy w hali odlotów, czekając na nasz samolot. Kiedy maszyna wzbiła się w powietrze, a pod nami zniknęły rozświetlone tysiącami świateł kurorty Riwiery Tureckiej, zrobiliśmy szybki przegląd zdjęć na kartach pamięci. Wróciliśmy do domu zmęczeni podróżą, ale z piękną opalenizną i genialnymi wspomnieniami, które zostaną z nami na całe lata.

Więcej zdjęć ma naszej galerii – Turcja Belek

W skrócie: czy warto

Dla kogo: rodziny z dziećmi (aquapark, Pino Club, brodzik) i pary szukające luksusowego, spokojnego wypoczynku.

Mocne strony: wieczorne show na bardzo wysokim poziomie (akrobatyka, taniec, cyrk, kaskaderzy), całodobowe Ultra AI, duży zacieniony teren.

Na co uważać:

  • Bardzo duża i czasem głośna obecność rosyjskojęzycznych turystów

Wycieczki fakultatywne: polecamy Zielony Kanion + wodospad Manavgat (rejs łodzią, rzymski akwedukt, obiad nad wodą) —my organizowaliśmy to sobie sami, we własnym tempie

Orientacyjny koszt pobytu:jak to Turcja, można kupić i za 2ooozł za osobę

Najlepszy termin: upał dał nam się we znaki w Efezie.